KOBIETY W SADZIE. Czułe spotkanie

Nigdzie nie znajdę spokoju jeśli najpierw nie znajdę go w sobie
(Ralph Waldo Emerson)

Monika i Edyta, nad wyraz aktywne kobiety, mamy….

Doskonale rozumiemy jak ważne jest bycie blisko siebie, czas na zatrzymanie się i wsłuchanie w swoje potrzeby, jak bardzo kobiety potrzebują relaksu i odpoczynku, ale potrzebują też siostrzeństwa i czułej akceptacji. Mamy te same potrzeby i dlatego zapraszamy Was na wyjątkowy weekend, przepełniony dźwiękami muzyki i tańcem, a kiedy zechcemy – ciszą i błogim spokojem.

Swystowy Sad

Stara, łemkowska chyża, lasy, góry, cisza i piękna sceneria Beskidu Niskiego.
Do tego naturalne i zdrowe wegetariańskie posiłki. To wszystko czeka na Was w Swystowym Sadzie w Ropkach.

Czekają także pomysłodawczynie tego spotkania – Monika i Edyta.

KTO ZAPRASZA?


MONIKA DUDEK – tancerka, pieśniarka, choreoterapeutka, instruktorka różnorodnych warsztatów rozwojowych. Przez 3 lata współprowadząca – wraz z Ireną Nowak w Złotym Moście w Krakowie – cykl „Kobiecość w Rozwoju”. Autorka licznych warsztatów dla kobiet, realizowanych między innymi podczas Festiwalu Progressteron. Liderka zespołu ludowego i kapeli folkowej, animatorka kultury i baba ze wsi. Mama…

EDYTA PORĘBA – muzykoterapeutka. Wykładowczyni Kursów Gordonowskich, certyfikowana masażystka dźwiękiem według metody Petera Hessa i Masażu niemowląt Shantala. Od ponad 20 lat pracuje jako nauczyciel muzyki, prowadząc między innymi integracyjne zespoły muzyczne według autorskiej metody, chór i zajęcia muzykoterapeutyczne z małymi i dużymi dzieciakami. Namiętnie przemierza drogi i bezdroża, pokonuje kilometry, wsłuchując się w siebie i przyrodę. Mama…
www.zakrecalnia.pl


Co proponujemy?

PIĄTEK, 3 września 2021 15.00-17.00
Przyjazd do Swystowego Sadu.

17.30 obiadokolacja19.00 POWITANIE W KRĘGU / koncert relaksacyjny na misach, gongach i wielu innych instrumentach

SOBOTA, 4 września 2021
5.00 (dla chętnych – medytacja w ruchu – powitanie dnia w górach z Edytą)

9.00 – śniadanie

10.00-13.00 CZUŁE SPOTKANIE – tańce w kręgu / praca z ciałem / warsztaty oparte o techniki choreo- i muzykoterapeutyczne

13.30 – obiad

14.30-15.30 CZULE ZE SOBĄ – relaksacja w dźwiękach mis i gongów

15.30- 17.30 czas wolny

17.30 – obiadokolacja

19.00 – 1.00 fakultatywnie – uczestnictwo w festiwalu teatralnym INNOWICA  lub wieczór pieśni tradycyjnych

NIEDZIELA, 5 września 2021
9.00 – śniadanie

10.00-11.30 CZUŁE SPOTKANIE – tańce w kręgu / praca z ciałem

12.00 wykwaterowanie
(istnieje możliwość pozostania do obiadu, za dopłatą 40 zł).

*****
Inwestycja: 700 zł.
Cena obejmuje:
* 2 noclegi w wyjątkowym miejscu w pokojach 2- oraz 3-osobowych, z łazienkami
* wszystkie wymienione w programie warsztaty,
* wegetariańskie posiłki,
* wsparcie indywidualne instruktorek.

CO ZYSKUJESZ?

Czas dla siebie, możliwość spróbowania czegoś nowego, szansę na wsłuchanie się w potrzeby własnego ciała, wartościowe warsztaty prowadzone w kameralnej grupie 10 kobiet!

Aby dokonać REZERWACJI miejsca należy:
1. Wypełnić i wysłać formularz zgłoszeniowy.
Wpłacić bezzwrotną zaliczkę 200 zł, do 27.08, po otrzymaniu informacji mailowej o dostępnym wolnym miejscu.
Rezerwacja zostanie ostatecznie potwierdzona mailowo, po otrzymaniu zaliczki. Jeśli warsztaty się nie odbędą, z przyczyn niezależnych od Organizatorów, zaliczka zostanie zwrócona na konto nadawcy.

** UWAGA! **
Dojazd tylko samochodem!


Wysyłając zgłoszenie na warsztaty śpiewacze, akceptujesz ustanowione przez organizatorów zasady, związane z aktualnymi wytycznymi dotyczącymi rygoru sanitarnego.
Przyjmujesz do wiadomości, że organizatorzy warsztatów podejmują wszelkie środki bezpieczeństwa i działania w oparciu o aktualne przepisy i wytyczne w celu ochrony zabezpieczenia uczestników warsztatów przed możliwością zakażenia. Organizatorzy poproszą uczestników spotkania aby w dniu przyjazdu, przed zakwaterowaniem złożyli oświadczenie o aktualnym stanie zdrowia i braku świadomego kontaktu z osobą zarażoną, w ciągu ostatnich 10 dni przed rozpoczęciem spotkania.

Do zobaczenia!

Przesilenie Zimowe, Szczodre Gody

SKORO JEST CIEMNO DLA INNYCH ISTOT, POWINNO BYĆ CIEMNO I DLA NAS.

Co roku, podczas organizowanej przeze mnie Nocy Świętojańskiej uświadamiam sobie, że właśnie dzień zaczął się kurczyć…
I kiedy większość cieszy się na nadchodzące lato i wakacje, ja mam z tyłu głowy listopad i grudzień. Wiem, wiem.. trzeba się cieszyć tu i teraz. Znam wszystkie te teorie… Ale, co roku, listopad i grudzień to najtrudniejsze do przeżycia tygodnie. I nie chodzi tylko o to, że muszę schować mój Piaggio do garażu.

Dni się wloką (i biegną jednocześnie), ale jednak wloką, osnute mgłą, przytrute smogiem, załzawionymi już od października oczami. O 16.00 już ciemno, o poranku ciemno, bolą oczy od czytania, zresztą trzeba zakładać okulary. W tym czasie staram się być w łóżku między 20.00 a 21.00 i nikt mnie nie przekona, że to najlepszy czas na fitness czy party.

Kiedy nadchodzi zima, człowiek prosty, żyjący w zgodzie z naturą, zapada powoli w sen zimowy. Nie orze, nie plewi, nie sadzi, nie jedzie do Galerii Krakowskiej. Zje jeszcze dobrze, z zapasów, których narobił przed jesienią i czeka nowego roku. Cieszy się na nadchodzące święta, zada zwierzynie rano, baby kleją łańcuchy ze słomy, po 16.00 ciemno, to idzie spać. A my zrobiliśmy wszystko żeby ten naturalny porządek rzeczy zaburzyć. Choć przed 16.00 ciemno, to do 22.00-23.00 chcemy pracować, analizować, myśleć, osiągać. Skoro jest ciemno dla innych istot to powinno być ciemno i dla nas. Powinno być spokojniej, leniwiej, bliżej rodziny, bliżej pieca. W tym okresie oczekiwano na przesilenie, zwycięstwo światła nad ciemnością, potem na Boże Narodzenie, nastanie nowego roku.

Zofia Stryjeńska, Z gwiazdą

Oczekiwano z niepokojem (a nuż w tym roku się nie uda?) i nie zaburzano tego oczekiwania światłem żarówki, nawet ledowej, światłem bijącym z ekranów komórki, tabletu, laptopa, telewizora… Jeśli chce nam się spać, prawdopodobnie musimy iść spać! Podobnie podczas miesiączki. Zamiast pozostać z kobietami w czerwonym namiocie i celebrować swoją świętość, kobiecość, w końcu odpocząć i skupić się na sobie, musimy pędzić, załatwiać, PRACOWAĆ. Cały ten świat jest skonstruowany tak, byśmy byli daleko od siebie, zajęci robotą, kupowaniem, płaceniem, ogarnianiem.
Kolejny rok postanawiam, by na wigilię wszystko zrobić sama z dziećmi, choćby uszka miały mieć wielkość oślich uszu. Dla radości bycia razem i wspólnego świętowania. Niespiesznie, dzień przed.

Same prosty potrawy: barszcz, żur, kapusta z grochem, pęcak z grochem, kluski z makiem, kompot, ew. ryba. Wystarczy. Na pewno dostaniemy coś od innych. Ja sama w wigilijny poranek posyłam miseczki pęcaku ze śliwkami i miodem.

Polskie zero waste. Jak jedzenie może się marnować? Kup to co najniezbędniejsze. Przecież jemy DO WOLI cały rok! Może więc w wigilię i święta zanurzyć się w ciemność, w spokój, a zamiast przepychu postawić na prostotę? I BLISKOŚĆ. Z tymi, którzy są, jeszcze są, przy nas są.

Na te Szczodre Gody życzę sobie i Wam dobrej zmiany. Przejścia, przemiany, oddechu, powrotu do światła, równowagi. Natura i przyroda, Swaróg i Perun wciąż tacy sami. Od setek lat. My zupełnie inni, co kilkanaście lat coraz bardziej nowocześni i coraz bardziej oddaleni od prawdziwego – nie telewizyjno-galeryjnego – świętowania.
Za moment przesilenie zimowe, wreszcie! Najdłuższa noc przed nami. Przejście przez nią to jak przejście przez bramę do Światła.
Czego WAM wszystkim i NAM wszystkim, dobrym ludziom życzę.
Niech się darzy!

PASTERKA PO SĄSIEDZKU!

Wspólne kolędowanie sprawia ogromną radość!
Dlatego, w ślad za organizatorami tej akcji – Joanną Hulek, mieszkanką Tenczynka oraz Fundacją Kobieta w Regionie, także z Tenczynka, chcę zaprosić Was do kolędowania w Waszym domowym gronie… razem
z sąsiadami, sąsiadami Waszych sąsiadów, ich sąsiadami oraz całą Polską!

O CO CHODZI?
W Wigilię, równo o godzinie 21:00, wszyscy razem zaśpiewajmy kolędy –
dla siebie, dla swoich sąsiadów, dla wszystkich! Wyjdźmy przed dom, na pole, na dwór albo na balkon… i nie żałujmy naszych gardeł.
Ważne, żeby po prostu śpiewać kolędy, prawda?

CO BĘDZIEMY ŚPIEWAĆ?
Kolędy, które wszyscy od dzieciństwa znamy i śpiewamy!
Specjalnie na tę okazję organizatorzy przygotowali:

playlistę: tiny.pl/7vm2f
śpiewnik: (już wkrótce).

Wszyscy będziemy mogli śpiewać jednocześnie – bez względu na to gdzie i z kim się wtedy znajdziemy.

Zobacz to wydarzenie na Facebooku i aby być na bieżąco pamiętajcie
o hashtagu – #PasterkaPoSasiedzku

KOBIETA W POLSKIEJ TRADYCJI – część I

Jak się żony nie bije, to jej wątroba gnije

Jako etnolożka, pieśniarka, znawczyni wątków i tematów ludowych oraz wiejskiej obyczajowości, mam pomysł na nowy pisany cykl o polskiej tradycji. Mocno w kontekście aktualnych strajków. I teraz krótka zapowiedź.

TĘSKNIMY za polską tradycją, chcemy ją KULTYWOWAĆ, wracamy do KORZENI i TRADYCYJNEGO modelu małżeństwa. 

Ale za czym tak naprawdę tęsknimy?

Za mężowskim biciem i piciem? Spełnianiem obowiązków wobec męża i oczekiwań teściowej? Robotą w polu od świtu do zmierzchu?
Za noszeniem chustki na głowie – oznaki małżeństwa? Tak, tak, w Polsce i to od pierwszego dnia małżeństwa. Przecież baby, nawet w kołach gospodyń się tego wstydzą!
Za byciem wyklętą i odrzuconą na margines społeczności przez niechcianą ciążę przed ślubem?
Za poniewierką dzieci – bąków, bękartów – które cierpią za grzechy matki? Za skakaniem z wysokości w stodole, bo może się “dziecko wytrzepie”?
Za “niesieniem swojego krzyża”, bo pleban tak nakazał?

Wł. Tetmajer, Zaloty (www.pinakoteka.zascianek.pl)

Błogo mi na duszy, gdy śpiewam tęskne pieśni ludowe, rozmarzam się na widok drewnianych chałup i lubię chodzić boso po trawie, ale…

Jaki przekaz niosą te pieśni? Jak brzmi głos kobiet w wywiadach etnograficznych? 

Czy noszenie spódniczki w kwiatki i wianka na głowie to już zachowanie tradycji czy tylko wyjęcie z niej atrakcyjnych elementów?

Proszę, oto inna, badana przeze mnie od lat rzeczywistość świata wiejsko-czarodziejskiego. W dużym skrócie oczywiście.

Wł. Tetmajer, Przed karczmą (www.pinakoteka.zascianek.pl)

* JAK SIE BABY NIE BIJE, TO JEJ WĄTROBA GNIJE *

Żeby młoda dziewczyna wiedziała co to małżeństwo i jakie są jego konsekwencje, starsze kobiety już przy oczepinach śpiewały jej tak:

Wąz sie wije po drzewinie
oj pani matko mąż mie bije
przyjedź przyjedź matko moja
pozałuj mie, pozałuj mie

Matka jedzie w cisowe wrota
chustka na syji błyscy od złota
Bijze zięciu, bijze, bijze
do zwycaju naucojze […]

“Bijze zięciu, bijze, bijze, do zwycaju naucojze” – mało który wers mnie tak porusza jak ten. Zwłaszcza, że przypisany jest matce…
W dialogu matki z córką – która koniecznie chce wyjść za mąż – możemy znaleźć także takie wersy:

Córko, córko, córusiu moja
bedzies ci ty chłopca syto
śtyry razy na dzień bito
córusiu moja…

O biciu przyszłej żony, jako zwyczajnym elemencie życia małżeńskiego, śpiewa się też żartobliwie, w setkach zwrotek oczepinowych i weselnych przyśpiewek, np.:

Sprawój ze sie dobrze
zeby cie nie bijoł
do karcmy nie chodził
gorzołki nie pijoł 2x

Jak bedzie przychodził
do domu pijany
to wtedy z nim nie śpij
odwróć sie do ściany 2x

No trzeba przyznać, że czasem grzecznie upominają i młodego:

Pamiętaj-że Janku, żebyś ją nie bijał,
boś ją nie kołysał, ani nie powijał

albo

Będziesz Jasiu miał żoneczkę
niby kalafijor
żebyś ty swojej żoneczki
nigdy nie bijoł

Żebyś ty wódki nie pijoł
na karty nie chodził
żebyś ty swoji żoneczki
za włosy nie wodził

A czasem też dziewczyna się zarzeka…

Nie wyjde ja za mąż choć mi sto lat minie, 
bom się napatrzyła jak chłop babe bije

Bo w nocy jest dobry i żoneczke lubi, 
a w dzień bije batem, za włosy wyczubi

Choć chyba nic nie przebije tego popularnego w krakowskim utworu, śpiewanego tak przez kobiety (!) jak i mężczyzn.

Com zarobiła, tom zarobiła, 
Wszystko mi chłop przepił
Jeszcze bym była nic nie mówiła, 
Żeby mie był nie bił.

Bił mie na polu, bił mie w stodole, 
Bił mie na boisku,
Jeszcze bym była nic nie mówiła, 
Żeby nie po pysku.

Bił mie na polu, bił mie w stodole, 
żebym pamiętała, 
Kopnął mie nogą, obloł mie wodą, 
żebym nie zemdlała.

Wł. Tetmajer, Rozmowa na drodze (www.pinakoteka.zascianek.pl)

No, ale tak to na szczęście dopiero po ślubie, a na razie tylko:

Bije mnie mamusia bije mnie tatulek
bom se utraciła mój zielony wionek

Dlatego kolejna część cyklu będzie o wianku. 
Na ewentualne pytania o pieśni o szczęśliwej doli kobiet w kulturze wiejskiej odpowiadam: muszę poszukać.

Monika Dudek

W niedzielą pod sosną…

Razem z Danielem Küblerem przygotowaliśmy dla Was małą „pogadankę” w kilku odsłonach. Na luzie, z humorem, o tym, co lubimy, o naszym śpiewaniu, pasjach, rozumieniu folkloru. Posłuchajcie!

FOLK KARNAWAŁ – nie czekaj, przyjdź pohulać!

Tańczyłam, tańczę i będę tańczyć! I wiem z całą pewnością, z przekonaniem opartym o 30-letnie doświadczenie, że taneczna wspólnota ludzi ma ogromny, głęboki sens.

Dlatego kolejna moja inicjatywa to FOLK KARNAWAŁ w Krzeszowicach.
Zamiast oglądać seriale w TV poznaj tańce z całej Europy i ludzi, takich jak TY, z prawdziwego świata, który istnieje tuż za rogiem 😉

9 lutego, godz. 18.00, wstęp wolny

Murem za Panem Dyrektorem Antonim Malczakiem!

Nie wyobrażam sobie, aby informacje o odwołaniu Pana Antoniego Malczaka ze stanowiska dyrektora Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu mogły okazać się prawdziwe! Byłby to wielki błąd Zarządu Województwa Małopolskiego
i decyzja, której autorzy pogrążyliby się w oczach wszystkich współpracowników, miłośników i beneficjentów MCK Sokół.

Dla mnie SOKÓŁ to najlepsza instytucja kulturalna w Małopolsce, której pracownicy na czele z Panem Dyrektorem, z troską, uwagą i szacunkiem pochylają się nad każdym potrzebującym informacji, wsparcia, pomocy merytorycznej.

Nie do przecenienia jest działalność edukacyjna i promocyjna, którą z wielkim oddaniem prowadzą. Przeglądy, festiwale, kursy, konkursy, badania, szkolenia i wiele innych inicjatyw to ich codzienność, dzięki której osoby takie jak ja – animatorzy kultury, instruktorzy tańca i śpiewu, etnolodzy, regionaliści, folkloryści, członkinie KGW – mogą się wciąż edukować oraz integrować z ludźmi o podobnych pasjach z całej Małopolski.

Dzięki MCK SOKÓŁ w Krzeszowicach prowadzone są między innymi zajęcia z nauki gry na heligonce, haftu tradycyjnego czy tańców ludowych dla dzieci. Sokół już kolejny rok wsparł merytorycznie i organizacyjnie Przegląd Pastorałek i Kolęd Ludowych Regionu Krakowskiego.
Czytaj dalej Murem za Panem Dyrektorem Antonim Malczakiem!

Pieśni tęsknoty… – koncert w Szkole Muzycznej w Krzeszowicach.

Wyjątkowo udał nam się wieczór promujący wydanie płyty „Daleko ta brat na wojnie? Zapomniane pieśni ludowe podkrakowskich wsi”, którą nagrałam z moim serdecznym kolegą i utalentowanym artystą Danielem Kublerem.

Wypełniona do ostatniego miejsca aula Państwowej Szkoły Muzycznej w Krzeszowicach, absolutna cisza towarzysząca każdemu wykonaniu, przerywana tylko co jakiś czas gromkimi brawami.

Wzruszenie, zaduma, zamyślenie i wiele ciepłych słów padło pod naszym adresem – dziękujemy!

Na akordeonie zgodził się z nami zagrać Jerzy Suruło, znakomity muzyk, dyrektor Szkoły Muzycznej w Krzeszowicach. Jurku – dziękujemy za wsparcie!

 

 

Zapraszamy do obejrzenia fragmentów koncertu, który przemienił się w poruszający spektakl, który chcemy teraz pokazać w innych miastach. Czekamy na zaproszenia 🙂

* Partnerem projektu było Województwo Małopolskie. Dziękujemy!